Kamil SNOOPY-kliknij!

Odgłosy Pacyfiku
Słuchasz dźwięku Pacyfiku z miejsca tragedii Kamila SNOOPY  Szybińskiego.
Language - Język:
Wersja Angielska
Wersja Polska
Stowarzyszenie RPP
Stowarzyszenie Razem Ponad Podziałami im. Kamila SNOOPY Szybińskiego
Radio SNOOPY
Radio SNOOPY
Radio SNOOPY
Czasowo wstrzymaliśmy emisję RADIA SNOOPY na www.radiosnoopy.info Uruchomiliśmy wspólnie z Fundacją Dzieci-Dzieciom emisję TV, na itv77.eu oraz dziecidzieciom.pl.
Poszukujemy osób z całego świata do współpracy w realizacji programu naszego radia i tv.
Zapraszamy.

Sprawa Kamila
Centrum Wagabundy
Media Polonijne NEW
Media Polonijne NEW
Portale Turystyczne PL
Wykaz Krajów
Nasza lista 314 krajów
wg TCC 2001.

Zobacz>>
Radio & Video

Radio

Video
Subskrypcja
Jeśli chcesz być powiadamiany o nowościach wpisz swój adres e-mail.
Nowe Zdjęcia:

Kliknij !
30.04 - I znowu Hawaje

Kliknij !
25.04 - Lany poniedziałek

09.03 - Paterson
Ciekawy Temat
Podróż po USA

Kliknij !
Uff! Nareszcie na miejscu! Po 12 godzinach lotu z Paryża w końcu wylądowaliśmy w San Francisco...
Dalej >>
Nowe Kraje:
Statystyka Strony!
Wyświetl newsy z roku:   2006 2005 2004 2003 Start24.pl - katalog startowy

W kraju Buddy, Visnu i Sivy 2 lutego 2007

Jadwiga Grunwald, córka znanego polskiego podróżnika Władysława Grodeckiego nadesłała nam reportaż ze swojej ostatniej podróży do Indii. Ze względu na nasze kłopoty techniczne materiał ten nadesłany nam już wiosna 2006 roku, publikujemy dopiero teraz, za co serdecznie przepraszamy. Oddajmy więc "głos" autorce.
"Najciekawszy kraj świata", "kraj kontrastów", była kolonia brytyjska, ojczyzna Mahatmy Gandhi'ego... już na dźwięk słowa "Indie" nasuwa nam się na myśl któreś z tych pojęć. Dla Europejczyka, który nie był w żadnym z krajów Trzeciego Świata zapewne trudno jest wyobrazić sobie, jakie naprawdę są te Indie. W lutym tego roku dziewięć ciekawych świata i żądnych przygód osób wybrało się pod przewodnictwem mojego Taty, Władysława Grodeckiego, na trzytygodniową wyprawę do tego niesamowitego kraju.

Wystarczy nadmienić, że jest to państwo o powierzchni dziesięć razy większej od Polski; że są tu wszystkie klimaty, wszystkie religie świata, wszystkie rasy; jest tu ok. 600 języków i narzeczy... Wystarczy uświadomić sobie te fakty, by móc wyobrazić sobie, jak niepojęty jest to kraj... Już w pierwszej chwili po wyjściu z samolotu uderzył mnie specyficzny, "indyjski" zapach. Pierwsze godziny oswajania się z tym krajem były pasmem niesamowitych dla mnie doznań: wszechobecne święte krowy i małpy, bardzo zróżnicowana mozaika miasta, ludzie pracujący metodami nie stosowanymi w Europie już od kilkunastu dziesięcioleci, niesamowity hałas i chaos na ulicach, ogromna ilość ołtarzyków bogów hinduskich i otaczający nas o każdej porze dnia i nocy nagabywacze. Już w stolicy kraju można zaserwować sobie małą dawkę indyjskich skrajności - wystarczy wybrać się najpierw na mały spacer po Starym Delhi, zobaczyć tamtejsze ulice, na których się żyje, pracuje, mieszka, śpi i umiera. Tutaj na każdym kroku widzi się skrajną nędzę i odczuwa się bardzo specyficzny stosunek Hindusów do Białych. A stamtąd wybrać się bezpośrednio do Connaught Place, czyli do ekskluzywnego centrum wybudowanego przez Brytyjczyków. Są tutaj drogie hotele, sklepy europejskich i amerykańskich firm, jest nowoczesne metro... Różnica pomiędzy Starym i Nowym Delhi jest po prostu nie do opisania! Jedną z najbardziej niebezpiecznych przygód podczas naszej wycieczki był trwający pół godziny przejazd z hotelu w Varanasi na dworzec kolejowy. Mój Tata zamówił dla każdego po jednej rowero-rykszy. Jeszcze tego samego dnia, podczas wycieczki łódką po Gangesie czytaliśmy wspólnie o niewyjaśnionych przypadkach ginięcia białych turystów. Można więc wyobrazić sobie, że każdy miał serce w gardle nie tylko ze względu na brawurowy sposób jazdy naszych przewoźników, ale także mając świadomość, jakie ryzyko ponosimy, rozłączając się. Na szczęście wszystko się dobrze skończyło! Wielu widoków i przeżyć nie zapomnę zapewne do końca życia... przejażdżki na słoniu, plantacji owoców egzotycznych, omdlenia w autobusie miejskim i trzydniowego pobytu w indyjskim szpitalu, kremacji nad Gangesem, zachodów słońca na 20 stopniu szerokości geograficznej, obchodów urodzin Sivy w jednym z najważniejszych jego sanktuariów, najpiękniejszego pomnika miłości Taj Mahal, zapachu świątyń, hałasu i ścisku na ulicach, kobiet odzianych we wszystkie kolory tęczy i nędzy, której nie można sobie wyobrazić. Indie to kraj piękny, zagadkowy i fascynujący.

-- Jadwiga Grunwald, 2006